dreaming blue
w przyszłości pracownia artystyczna dreaming Blue
sobota, 28 kwietnia 2012
fabryka parasoli poszukuje dyrektora
ni stąd ni zowąd w mojej skrzynce pojawiło się zaproszenie do wzięcia udziału w procesie rekrutacji...
fabryka parasoli poszukuje dyrektora...
wymagania...
foty: etalberd hasinuz
czwartek, 8 marca 2012
dziś przyszedł przewodnik...
za parę tygodni zamierzam nie spakować się na czas, nie zrzucić nadmiaru kilogramów, nie przygotować skóry do temperatury powyżej 25 stopni...
zamierzam po prostu wyjechać na wakacje.
będą kłótnie,
będzie stress,
będzie też cudowne delektowanie sie chwilą,
będzie morze, będzie kawa,
będzie pyszne jedzenie,
będzie wolność wyboru tego co chcemy dziś robić i co obejrzeć,
będzie holga i pewnie agfa
będzie nieostro i czarno-biało
będzie też i kolorowo
bedzie mój kochany synal
i będzie męzczyzna mojego zycia.
będzie dalmacja...
ale zanim to wszystko będzie
parę zaległości z tego co już było
zamierzam po prostu wyjechać na wakacje.
będą kłótnie,
będzie stress,
będzie też cudowne delektowanie sie chwilą,
będzie morze, będzie kawa,
będzie pyszne jedzenie,
będzie wolność wyboru tego co chcemy dziś robić i co obejrzeć,
będzie holga i pewnie agfa
będzie nieostro i czarno-biało
będzie też i kolorowo
bedzie mój kochany synal
i będzie męzczyzna mojego zycia.
będzie dalmacja...
ale zanim to wszystko będzie
parę zaległości z tego co już było
niedziela, 9 października 2011
odkurzona practica
byla ze mną tylko w dwóch miejscach. budapeszt i wakacje tego roku. kupiona za jakieś smieszne pieniądze w Oxfordzie. pozniej za jeszcze mniejsze dokupiony obiektyw do makro. przy okazji wyjazdu wakacyjnego nie miałam wyboru - musiałam ją zabrać ze sobą. biorąc pod uwage, że moje zdjęcia z Holgi są nieostre zarówno na czasie B jak i A to własnie Practica była ostatnią deska ratunku...
poniżej efekty
moich porzadków i odkurzania...
poniżej efekty
moich porzadków i odkurzania...
poniedziałek, 8 sierpnia 2011
poniedziałek, 18 lipca 2011
tylko małysza żal
... rozpoczeło się letnie gp w skokach narciarskich, niestety juz bez adama. i adama juz fruwajacego nad bulą nie zobacze na zywo.
przeoczenie, i to jakie przeoczenie. tyle konkursow,tyle weekendów a my nigdy nie pojechalismy i nigdy na zywo nie uczestniczylismy w tym widowisku. fakt byly krzyki w domu, przed telewizorem ale jednak to nie to samo... nie poczujemy tej atmosfery.
tak mnie naszło - kiedy zeskanowalam foty z lutowego wyjazdu szkoleniowego z mojej pracy, kiedy to mielismy okazje zwiedzic ( o ile dobre to okreslenie) skocznie w Wiśle...
a oto ona...
zatem teraz pozostaje zdazyc jeszcze na wyscig F1 z Kubica... mam nadzieje, ze w 2012 :)
przeoczenie, i to jakie przeoczenie. tyle konkursow,tyle weekendów a my nigdy nie pojechalismy i nigdy na zywo nie uczestniczylismy w tym widowisku. fakt byly krzyki w domu, przed telewizorem ale jednak to nie to samo... nie poczujemy tej atmosfery.
tak mnie naszło - kiedy zeskanowalam foty z lutowego wyjazdu szkoleniowego z mojej pracy, kiedy to mielismy okazje zwiedzic ( o ile dobre to okreslenie) skocznie w Wiśle...
a oto ona...
zatem teraz pozostaje zdazyc jeszcze na wyscig F1 z Kubica... mam nadzieje, ze w 2012 :)
piątek, 17 czerwca 2011
W jak Warsow
warszawa...
mam tylko 2 foty naszej stolicy i sporo fot: londynu, amsterdamu, paryża, jeszcze więcej pragi, nawet budapeszt potraktowalam z nalezytym szacunkiem...
jakos tak się zlozylo, ze odwiedziłam warszawe parokrotnie ale ani fot ani dokladnego zwiedzania za soba to nie pociagnelo...
moze wstyd, a moze to dlatego, ze wydaje mi sie, ze zdaze, ze jeszcze czas, ze bedzie okazja, a moze tez dlatego, ze jakos warszawa nie przyciaga mnie jakos bardzo...
foty - robione zima 2011r., przy zamarzajacym nosie i stopach, minusowej - sporo ponizej 10 stopni temperaturze...
mam tylko 2 foty naszej stolicy i sporo fot: londynu, amsterdamu, paryża, jeszcze więcej pragi, nawet budapeszt potraktowalam z nalezytym szacunkiem...
jakos tak się zlozylo, ze odwiedziłam warszawe parokrotnie ale ani fot ani dokladnego zwiedzania za soba to nie pociagnelo...
moze wstyd, a moze to dlatego, ze wydaje mi sie, ze zdaze, ze jeszcze czas, ze bedzie okazja, a moze tez dlatego, ze jakos warszawa nie przyciaga mnie jakos bardzo...
foty - robione zima 2011r., przy zamarzajacym nosie i stopach, minusowej - sporo ponizej 10 stopni temperaturze...
wtorek, 14 czerwca 2011
W jak Wakacje
po 10 dniach pieknej i slonecznej pogody na istrii, wenecja przywitała mnie przyjemnym chlodkiem i strajkiem. nie ma to jak znalezc sie tuz przed tym cudownym miejscem i otrzymac informacje, ze wlasnie tego dnia nie kursuja autobusy i tramwaje wodne bo jest strajk. jakiez bylo zdziwienie, kiedy okazalo sie ze najwiekszy publiczny parking mieszczacy na paru pietrach ponad 3 tys. miejsc jest w pelni zajety. o wenecji slyszlalam rozne rzeczy: ze piekna, ze smierdzaca i brudna, ze tlumy turystow i zlodziei... znalazlam tez jedna osobe, ktora wrocila zawiedziona i ktora wenecja nie rzucila na kolana.
dla mnie wenecja jest piekna, skrywajaca swoje uroki w waskich uliczkach prowadzacych cie zawsze w inne miejsce...
pachniala perfumami, zapachami roznorodnego jedzenia, ktore kusilo zmeczonych japonczykow przepychajacych sie pomiedzy innymi ludzmi. to byl chyba jedyny zauwazalny minus.
wenecja pokazala mi swoje wloskie oblicze nie tylko piekna architektura, wspanialymi miesistymi i wyrazistymi smakami lodow i aromatem przepysznej kawy, pokazala mi takze klase wloszek. prostote i styl w 100%.
c.d.n.
dla mnie wenecja jest piekna, skrywajaca swoje uroki w waskich uliczkach prowadzacych cie zawsze w inne miejsce...
pachniala perfumami, zapachami roznorodnego jedzenia, ktore kusilo zmeczonych japonczykow przepychajacych sie pomiedzy innymi ludzmi. to byl chyba jedyny zauwazalny minus.
wenecja pokazala mi swoje wloskie oblicze nie tylko piekna architektura, wspanialymi miesistymi i wyrazistymi smakami lodow i aromatem przepysznej kawy, pokazala mi takze klase wloszek. prostote i styl w 100%.
c.d.n.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



















